sobota, 29 maja 2010

Lżejsza rozrywka?

Rozrywka towarzyszy nam przez całe życie. Dla rozrywki można zrobić wiele, ale bez niej przeżyć chyba nie potrafilibyśmy. Dzisiaj przeczytałem kilka artykułów i obejrzałem 3 godziny wywiadów z różnymi specjalistami od społeczności i rozrywki w internecie.

Wiele ciekawych narzędzi i serwisów pozwala nam rozwiązać różne problemy. Niestety odbywa się to kosztem czasu. Internauta jest oblegany z wielu stron chwytliwymi słówkami, które wręcz kuszą sprawdzeniem "co to jest?". Docieramy do coraz sprytniejszych narzędzi i poświęcamy im większy wycinek dnia lub nocy.

Kiedyś moja Mama bawiła się rysując obrazki, malując ręce, rzeźbiąc w plastelinie. Później na dworze skakała w tzw. "klasy". Ojciec spacerował po lasach, przyglądał się zwierzętom i próbował dojrzeć coś nowego, samemu. Przeżywał rozrywkę w terenie na świeżym powietrzu.

Dzisiaj klasa kojarzy nam się z marką "NK" czyli Nasza-Klasa. Obrazki już nie rysujemy, a oglądamy na demotywatorach lub wykopie. Nie rysujemy lecz chętniej oszpecamy i przerabiamy dopisując mocniejsze teksty. W lasach szukamy wi-fi, a zwierzętom próbujemy wszczepić chip oglądając w telefonie ich lokalizację. Rozrywkę przeżywamy oczyma, bez ruchu. Nasze gałki oczne przemierzają z piksela na piksel, a palce być może popadają w choroby, które w przyszłości poznają badacze.

Propagujemy na około, Coke, Apple, Facebook, McDonalds, itd. Gdzie zaś mądrość wszystkich komentujących notki na wykopie, twiterze, blipie, facebooku, naszejklasie, itd.? Gdzie komentujący specjaliści obywatele? Czy tak mało jest osób, które zdają sobie sprawę jak bardzo wciąga nas świat interaktywny w różnego rodzaju zła?

Musimy iść tą drogą dalej? Czy od skakania w gumę, robienia babek w piasku, a nie dawno grania w pegazusa, aż po wszelkiego rodzaju ngage, pokemony, a także gry multiplayer i facebook możemy się odciąć?

To wszystko powyżej jest dla mnie lżejszą rozrywką. Szkoda mi tylko, że mimo świadomości nadal wielu z Nas (również Ja) brniemy w te chore drogi... złe drogi.

1 komentarze: