W tym tygodniu wystartował nowy serwis GG.pl. Jest to miejsce do kontaktowania się ze znajomymi. Wyglądem przypomina Facebook.com. Funkcjonalności i cele ma podobne do NK.pl. Zastanawiam się jednak kiedy nadejdzie dzień, w którym My użytkownicy porzucimy te gigantyczne kolosy, nasze profile, przydatne narzędzia na rzecz bezpieczeństwa własnej tożsamości.
Wprowadzana nowa funkcja "lubienia" komentarzy na Facebook'u ma zmienić internet w bardziej wartościowy. Jednak przez tę opcję różni ludzie będą mogli odnaleźć nasze "niefortunne" wypowiedzi w sieci. Czy zatem nadal będziemy pokazywać swoją prywatność czy może wróci się do tożsamości z lat 90, gdzie dominowały "ksywki".
Dzisiaj w sieci można zostać skarconym łatwiej niż w realu. Ma to odniesienie nie tylko do anonimowych, ale również znajomych. Bliscy nam ludzie coraz częściej okazują swoje uczucia w sieci, bo jest im łatwiej. Nie trzeba spojrzeć w oczy. Pojawia się niestety jeden problem. Zbyt rozbudowane opcje i ich ogromna ilość, co powoduje coraz mniejszy brak kontroli.
Dla przykładu: wpisana przeze mnie dzisiaj informacja "Przemek Bazanowski zjadł całą czekoladę" została odebrana negatywnie przez anonimowe osoby. Oczywiście pozytywne reakcje również się znalazły. Jednak taka prosta możliwość "krytykowania" w sieci wzbudza w ludziach więcej negatywnej energii, którą z internetu potrafią wynieść w real.
Dlatego zastanawia mnie, ile lat minie zanim w szkołach będą nas uczyć o prywatności w internecie. No chyba, że musimy uczyć się na błędach?
czwartek, 17 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz